Pogrom Faworyta
Nikt z zebranych nie był w stanie odpowiedzieć jakim wynikiem zakończyło się spotkanie Inwestorzy – Wykonawcy, do którego doszło na boisku piłkarskim o godzinie 13.30 w dniu uroczystego Otwarcia obiektów sportowych i rehabilitacyjnych AZS Wilkasy.
”Zawodowy” spiker meczu piłkarskiego nieustająco informował o wyniku 3:3, licznie zebrani kibicie krzyczeli, że było 3 : (1) 3. Natomiast przy ognisku przedstawiciele Generalnych Wykonawców opowiadali o kosmicznym (… i nie realnym …) wyniku i pogromie gospodarza 3 : 13. Główny sędzia zawodów pan Zygmunt Marciniak (któremu korzystając z okazji bardzo dziękujemy) szybko przekazał protokół meczu blondynie, która szybko go zjadła.
Mecz miał swoje barwne strony, które skłaniały do refleksji.
O to kilka z nich:
1. W drużynie gospodarzy wystąpiła (ww.) blondyna o imieniu Wiesława ale niestety oprócz tego, że rozpraszała zawodników nie tej drużyny, to w dodatku biegała po boisku bezproduktywnie, poprawiając sobie to co rusz włosy lub piersi. Kulminacją jej pobytu na boisku był fakt, iż zamiast skierować piłkę do bramki głową, złapała ją pośladkami i podała do bramkarza, komentując to: oj tam!, oj tam!
2. Drużyna AZS dwukrotnie w pierwszej połowie obejmowała prowadzenie (1:0; 2:1 – dzięki naszemu Kamilowi) ale taki stan rzeczy utrzymywał się tylko do czasu kiedy na trybunach były nasze Cheerleaderki ze stołówki i kapitanatu. Niestety o 14.00 był wydawany obiad dla uczestników AMP-u i musiały szybko uciekać do kuchni. Osamotniony król dopingu i prezes klubu kibica lokalnej drużyny, kol. Józef Gondko nie dał rady samotnie dopingować drużyny gospodarzy mimo, że przytachał wielki bęben, w którego na okrągło walił!
3. Wielką życzliwość i sympatię do miejscowej drużyny wykazywał pan Sebastian z biura projektowego PROFKAD, który w niezrozumiały sposób dla swojego Prezesa marnował 100% sytuacje strzeleckie, a było ich 7. Niestety Sebastian widząc , że mecz dobiega końca i wyniku drużynie Inwestora już nie uratuje, podwyższył wynik spotkania na 2:11, tym samym ratując sobie posadę w biurze w Olsztynie.
4. Wynik w ostatniej minucie ustalił niesamowity pan Marek pracownik WBP S.A., który na koniec huknął 10 swoją bramkę kończąc spotkanie wynikiem 3:13. Podczas ogniska przedstawiciele AZS zostali poinformowani, że pan Marek pracuje na koparko-ładowarce co okazało się, że było to kluczem do wygrania meczu - nakopania i naładowania aż tylu bramek gospodarzowi. Pan Marek jako król strzelców otrzymał z rąk sekretarza generalnego pamiątkową paterę, którą ufundował Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz.
5. Pod koniec spotkania obejrzeliśmy wspaniałą i nieprawdopodobną paradę bramkarską (niestety tylko jedną w tym spotkaniu) w wykonaniu Edka, która z powodzeniem mogłaby konkurować z ostatnio wyświetlaną reklamą telewizyjną CISOWIANKI. Edward oczywiście grał w drużynie Inwestorów. Wszyscy uczestnicy meczu otrzymali z rąk Kasi okolicznościowe upominki.
..powrót..





